„Sąsiad mnie zalewa!” Co robić?

Tak się czasami zdarza, że wprowadzone w sąsiedztwie – wydawałoby się – niewielkie zmiany, potrafią skutecznie utrudnić nam życie. Pewnego dnia zauważamy, że nasza działka zaczyna przypominać bagno, a w piwnicy stoi woda. Pierwsze pytanie – skąd się to wzięło i jak temu zaradzić? Pomijamy przyczyny, które raczej zauważysz od razu, typu pęknięta rura wodociągowa.
Możliwe przyczyny:
1. Pogoda
Czy problem występował już wcześniej? Może pojawiał się cyklicznie? Może kilka minionych suchych sezonów sprawiło, że teraz jesteśmy zaskoczeni nadmiarem wilgoci na działce? Jeżeli dopiero kupiłeś ten teren, zapytaj sąsiadów, czy takie problemy pojawiały się wcześniej. Jeżeli kilka deszczowych tygodni sprawiło, że poziom wody podniósł się ponad granicę komfortu użytkowania terenu, warto pomyśleć o odwodnieniu.

2. Przerwanie sieci drenarskiej
Najpierw, poszukajmy przyczyn problemu, zaczynając od własnej działki. Co ostatnio się zmieniło? Prowadziliśmy jakieś prace budowlane? Postawiliśmy nowy budynek albo ogrodzenie? Wiele problemów związanych z nagłym podniesieniem stanu wody na naszym terenie jest spowodowane przerwaniem starych sieci drenażowych. Polega to na tym, że kilkadziesiąt lat temu, teren, na którym teraz stoi nasz dom, był terenem rolnym. Aby poprawić jego użyteczność, pod ziemią ułożono sieć ceramicznych rurek, które odprowadzały nadmiar wody do zbieracza (grubsza rurka) i dalej do odpowiedniego odbiornika. Gdy przetniemy sieć drenażową, np. stawiając na niej budynek, woda z sieci zamiast do odbiornika trafia… do tego budynku.
3. Niedrożność lub brak rowów przydrożnych
Czy istnieje możliwość, że woda trafia na Twoją działkę z drogi? Warto zaobserwować, jak zachowuje się woda na drodze podczas większego deszczu. Jeśli wylewa się z rowów i spływa tam, gdzie nie powinna, zgłosić to do właściciela drogi. On też ponosi odpowiedzialność za Twoje straty wynikłe z tej sytuacji.
4. Ukształtowanie terenu
Może też być tak, że Twój teren znajduje się na drodze naturalnego spływu wód. To już większy problem, ale praktycznie zawsze da się go rozwiązać albo chociaż zminimalizować jego skutki. Można stworzyć sztuczny odbiornik wód, np. mały zbiornik retencyjny.
5. Wybudowałeś dom na terenie zalewowym
Kupiłeś działkę z pięknym widokiem na pobliski strumyk w „wyjątkowo okazyjnej” cenie? Spójrz na niego z szerszej perspektywy – czy nie znajduje się przypadkiem w pradolinie tego strumyka? Może się wydawać, że woda nie dotrze tak wysoko – owszem, dotrze, jeśli kiedyś już tamtędy płynęła. Tak czy inaczej, oszczędność przy kupnie ziemi może teraz oznaczać duże wydatki na przystosowanie jej pod budowę. Postawienie budynku na takim terenie niekiedy jest możliwe, przy zastosowaniu mniej lub bardziej niestandardowych rozwiązań inżynieryjnych. Jeśli jednak istnieje groźba całkowitego zalania, lepiej sprzedać teren lub poprzestać na lekkim domku letniskowym. Tutaj nie ma standardów, żeby coś poradzić, musimy obejrzeć teren.
Na koniec jeszcze dość istotna sprawa. Rozwiązaliśmy dziesiątki spraw związanych z naruszeniem stosunków wodnych. Często byliśmy świadkami niewiarygodnie zaciekłych kłótni sąsiedzkich (z widłami i sztachetami włącznie) o sprawy, które naprawdę nie były tego warte. Mimo, że problem dało się rozwiązać szybko i niewielkim kosztem, jakoś trudno mi sobie wyobrazić, jak Ci sąsiedzi dojdą później do porozumienia. Nasza rada: Jeżeli problem znajduje się po stronie sąsiada, dogadajcie się, by rozwiązać go wspólnie! Będzie szybciej i taniej. Bez sądów, biegłych, mediacji i innych tego typu dodatków, które sprawią, że skłócicie się z sąsiadami do dziesiątego pokolenia. Warto przynajmniej spróbować. A po rozwiązanie problemu ze strony inżynieryjnej zapraszamy do nas!

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

Meta

Brak możliwości komentowania.